Przygotowania do Świąt i inne powiązane zobowiązania niestety pochłaniały mnie ostatnio dość mocno, co także znalazło skutek w publikacjach na blogu... Ale na szczęście przy niedzieli udało mi się znaleźć czas, by coś przygotować i jednocześnie okrasić zdjęciami. Dzisiaj tradycyjnie zapraszam na weekendowe placuszki, eksperymentalne, ale bardzo udane. Jeśli macie ochotę na coś całkiem zdrowego w tym całym amoku świątecznym, to myślę, że może to być dobra propozycja. A że akurat przygotowane na składnikach bez glutenu, to tym bardziej nie obciążające organizmu, nawet jeśli ktoś zje sporą porcję:) No i są bardzo puszyste:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
21 grudnia 2014
13 grudnia 2014
Kluski podlaskie (bezglutenowe)
Jeżeli do obiadu podaję jakieś kluchy, to z reguły wybieram gotowy makaron, bo wiadomo, że szybciej. Ale raz na jakiś czas przygotowuję je sama... Bo to jednak inny smak... Do tej pory bardzo mile wspominam kopytka robione przez Mamę, które potem takie złociste, podsmażone, lądowały na talerzu - pycha! Albo makaron z serem... Tym razem przygotowałam kluski podlaskie - czemu akurat podlaskie, tego akurat nie wiem... Smak miały ciekawy i myślę, że raz na jakiś czas do nich powrócę.
11 grudnia 2014
Racuszki zakroczymskie (bezglutenowe)
Jestem ogromną fanką placków, placuszków, racuszków, mogłabym je jeść ciągle. Kiedyś miałam tak, że jadłam je dzień w dzień przez prawie dwa tygodnie:) Uwierzycie?
Choć przyznaję, że staram się trochę w całej tej fantazji smakowej ograniczać. No i teraz zdecydowanie unikam smażenia na oleju, choć przyznaję, że czasem mi się zdarza, bo takie przecież są najsmaczniejsze. Dzisiejsze nie są wcale jakieś bardzo specjalne, takie zwykłe, ale trochę przeze mnie uzdrowione poprzez dodanie mąk bezglutenowych zamiast zwykłej pszennej. Ale przecież i z taką można spróbować, jeśli tylko ma się ochotę.
11 listopada 2014
Placuszki z jabłkami (bezglutenowe) na pierwsze i na drugie śniadanie
W wolne dni, kiedy jest więcej czasu na leniwe śniadanie, zdarza
się nam przyrządzać coś innego niż zwykle. Często pada na różnej maści
placuszki, które są szybkie do wykonania, sycące, a przy tym doskonale smakują
do porannej kawy. Dziś zdecydowałam się na placuszki z jabłkami, bezglutenowe,
na bazie mąki kukurydzianej i ryżowej. To smaczna i zdrowa propozycja nie tylko dla
osób z nietolerancją glutenu…
Placuszki możemy także zapakować do pojemniczka i zjeść na drugie śniadanie w pracy czy na uczelni:)
Placuszki możemy także zapakować do pojemniczka i zjeść na drugie śniadanie w pracy czy na uczelni:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)