Dzień dobry:) a może chlebek na śniadanie? No fakt, rano to ciężko byłoby zdążyć z
przygotowaniem i jeszcze konsumowaniem (no chyba żeby zacząć już nocy, ale nie
przesadzajmy). U mnie sprawdza się sposób przygotowania chleba po powrocie do
pracy, kiedy już chwilę odpocznę. Wtedy rozczyn, ciasto i czekamy – ja zawsze
czekam trochę dłużej niż zalecenia w przepisie, zdarzało mi się nawet do 3 czy 4 godzin. Ale to wszystko
zależy, jak rośnie chleb.
| Pierwszy oparty głównie na mące żytniej... |
