---

12 stycznia 2015

Pasta z makreli i twarogu

Dzień dobry:)  Początek tygodnia, a wiec i dobrze i źle, bo znów czekamy 5 dni do wolnego, ale i możemy zaplanować nowe zadania do wykonania i na koniec tygodnia cieszyć się z ich zrealizowania. Za chwilę siadam i ustalam – szkoda czasu do stracenia!
A dzisiaj proponuję pastę z makreli i twarogu podpatrzoną u Mirabelki, gdzie ten przepis nazywał się Awanturka:) 
Wcześniej nie miałam okazji próbować takiej pasty, tym bardziej byłam ciekawa jej smaku. A jak posmakowałam, to powiem, że nie mogłam się oderwać od jedzenia. A jeszcze ze świeżo upieczonym chlebkiem… - mniam:)

Na śniadanie czy na kolację?
Sobie i Wszystkim zaglądającym życzę dobrego dnia i tygodnia!

11 stycznia 2015

Naleśniki włoskie ze szpinakiem

Cześć:) Naleśniki każdy zna, i prawie każdy je uwielbia. Różnorodność możliwości, jakie dają, pozwala z nich wyczarować pyszny deser, wytrawne danie, szybki obiad, poranny weekendowy smakołyk. Oczywiści klasyka - te z białym serem - nie mają sobie równych. Ale nie przeszkadza to by spróbować czegoś innego, a może nawet czegoś zupełnie niestandardowego. Dzisiejsza nazwa - naleśniki włoskie - to mój pomysł, bo do ciasta dodałam suszone pomidory, a do farszu mozzarellę, oliwki i pesto, a prawie te wszystkie składniki kojarzą mi się ze słoneczną Italią. Serdecznie zapraszam do spróbowania.


Zapraszam na naleśniki z zielonym farszem:)

10 stycznia 2015

Pełnoziarniste placuszki z bananami

Nie ma weekendu bez placuszków, a jakże:) Tym razem skusiłam się na placuszki bananowe, ale nie hamując swoich zapędów ku zdrowszemu, użyłam mąki pszennej pełnoziarnistej. Nie powiem, na zwykłej mące byłoby smaczniejsze, ale w takim wydaniu także niczego sobie. Nawet mój K. zareagował pozytywnie na ten eksperyment.

Kolor oczywiście na skutek mąki pełnoziarnistej...

09 stycznia 2015

Falafale z marchewką w picie

Pod choinkę (na imieniny i na urodziny) dostałam dwie książki Ani Starmach od mojego K. Nie ukrywam, że bardzo ucieszyły mnie obydwie pozycje, ponieważ przepisy tej jurorki jednego z telewizyjnych programów bardzo lubię. Kiedy pierwsza książka dostała się w moje ręce (druga była wręczana później, urodzinowo po Pasterce), przeglądałam ją strona po stronie, wczytując się krótkie (choć jasne) wskazówki wykonania oraz przepiękne zdjęcia. Od razu w mojej głowie pojawiło się kilka planów związanych z propozycjami dań w książce. I oto właśnie jeden z nich - falafel. Przyznaję, że wcześniej nie miałam z nim styczności smakowej, chyba że miało to miejsce bez mojej świadomej wiedzy. Przepis zainteresował mnie na tyle, że postanowiłam spróbować, tym bardziej, że ostatnio mierzę się z jednym z nowych składników w mojej kuchni, jakim jest cieciorka. 
Falafel to popularna wegetariańska potrawa, znana szczególnie w krajach arabskich, choć w wersji z pitą stanowi coraz częściej propozycję na wzór kebabu, tyle że bez mięsnego składnika. Przeczytałam kilka przepisów na ten smakołyk i w zasadzie wszystkie są bardzo podobne, choć niektórzy zalecają by dodać jeszcze bób i żeby nie traktować ciecierzycy w blenderze, były też wersje z sodą. 
Swój falafel zrobiłam zgodnie ze wskazówkami Ani, z proszkiem do pieczenia, bez bobu, i potraktowałam wszystko blenderem. I? Wyszło bardzo dobre. Spróbowałam ja, to może i inni się skuszą:)
Falafel już gotowy i podany:) Smacznie!

08 stycznia 2015

Nowe plany na nowy 2015 rok.

Okres świątecznego rozleniwienia już za mną. Czas wrócić do normalnego, ale niekoniecznie szarego czy smutnego, trybu życia. W końcu tyle planów i wyzwań w związku z nowym rokiem, który już nam majestatycznie panuje przez ponad 7 dni. 
Mam nadzieję i życzę sobie i Wszystkim tu zaglądającym tego, by ten rok był dobrym, pełnym zapału i wytrwałości w dążeniu do zamierzonych celów, by był pogodny i pełen optymizmu... Spróbujmy być o krok, o dwa kroki dalej od miejsca, w którym jesteśmy teraz, otwierajmy nowe drzwi, poszukujmy.


Smok przy jednym ze stoisk przed Wawelem. Schwytany podczas zimowego spaceru.

21 grudnia 2014

Placuszki jaglano - kukurydziane (bez glutenu)

Przygotowania do Świąt i inne powiązane zobowiązania niestety pochłaniały mnie ostatnio dość mocno, co także znalazło skutek w publikacjach na blogu... Ale na szczęście przy niedzieli udało mi się znaleźć czas, by coś przygotować i jednocześnie okrasić zdjęciami. Dzisiaj tradycyjnie zapraszam na weekendowe placuszki, eksperymentalne, ale bardzo udane. Jeśli macie ochotę na coś całkiem zdrowego w tym całym amoku świątecznym, to myślę, że może to być dobra propozycja. A że akurat przygotowane na składnikach bez glutenu, to tym bardziej nie obciążające organizmu, nawet jeśli ktoś zje sporą porcję:) No i są bardzo puszyste:)

14 grudnia 2014

Roladki z piersi indyczej


Zdarza się, że przychodzą mi do głowy pomysły, jak mogłabym połączyć niektóre smaki. I tak powstało dzisiejsze wypłenienie roladek. Do tego delikatne mięso indycze, bez konieczności rozbijania go tłuczkiem (jak ja tego nie lubię). I wyszedł całkiem szybki, oryginalny w smaku obiad.