---

07 grudnia 2014

Śledzie pod pierzynką


Powoli wkroczyliśmy w okres przygotowań przedświątecznych. Na wielu blogach pojawiają się już listy przepisów wigilijnych i bożonarodzeniowych, dzięki temu można już wcześniej przemyśleć, co przygotować i jak to wszystko zorganizować. A wiadomo - w takim przedświątecznym szale, nie tylko kulinarnym, ale także prezentowym, jedyny ratunek w dobrej organizacji:)
Może przez zbliżające się Święta, a może tak po prostu - naszła mnie ochota na śledzia. Nie jestem ich wielką fanką, ale raz na jakiś czas mi się zdarzy. Zdarzyło się i ostatnio. Z sałatką mocno okołobożonarodzeniowo-wigilijną. Śledzie pod pierzynką znacie na pewno:)


06 grudnia 2014

Pieczone pierożki ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Pierogi - taki nasz polski klasyk, dość długo kojarzyły mi się lepionymi misternie przez mamę, z dużą ilością farszu, gotowane, a potem odsmażane... Ze śmietaną albo i bez... No ale trzeba pójść o krok dalej. Były już gotowane na parze (swoją drogą bardzo szybkie i wcale nie jakoś strasznie pracochłonne, i  z dobrym smakiem). Teraz czas na pieczone pierogi! Jako że ostatnio moim ulubionym elementem kuchennym jest piekarnik, to nie mogło być inaczej:)
Farsz - tradycyjny, nic nowego, powiedziałabym. Ale ciasto - oczekiwałam takiego jak na kruche albo drożdżowego, dlatego tym bardziej zaintrygował mnie przepis Kasi - gdzie do ciasta trzeba było dodać mleko. Efekt? - dla nas bardzo pozytywne zaskoczenie.



05 grudnia 2014

Ciasteczka z masy kajmakowej

Zauważyłam ostatnio pewną zależność u siebie - prowadzenie bloga zdecydowanie zwiększa moją chęć do kulinarnych aktywności. Kolejny post, to i kilka kolejnych pomysłów, co bym mogła w następnej kolejności spróbować. Teraz to już nawet nie wyobrażam sobie wyjścia do znajomych bez talerza ciastek:) Choć oczywiście nie oznacza to, że spędzam w kuchni całe godziny przygotowując mozolnie przekładane, ich wysokości torty czy inne tego typu. Raczej stawiam na takie przepisy, które są szybkie, a efekty bardzo zadowalające.
Tym razem było nie inaczej - ciasteczka, których nie trzeba zagniatać, wystarczy dobrze rozmieszać mikserem, potem uformować kulki i już do pieca. A smak? Pychota:)



04 grudnia 2014

Ciasto jogurtowe z gruszkami

Bardzo lubię oglądać zdjęcia ciast - takich kolorowych, pokaźnych, z wieloma warstwami, pięknie udekorowanych. Zastanawiam się wtedy, kiedy podejmę próbę zmierzenia się z takim "okazem". Wtedy jednak gdzieś w innej części mojej głowy budzi się taki "ogranicznik" - tyle masła, tyle śmietany, tyle czekolady, przecież to tona kalorii... No i w ten sposób dość często się zniechęcam i próba podjęcia zadania przesuwa się w czasie. Nie wspominam już o czasie, który jest potrzebny, a skąd go wziąć kiedy jest późno, nie mamy zbyt wielu składników w lodówce, a goście zapowiedzeni... 
Dzisiejsza propozycja nie jest może dietetycznym ewenementem, ale i tak mocno broni się w porównaniu do ciast mocno czekoladowych czy z kremami. Ponadto: jest szybkie, proste i zawsze domowe. Może próbowaliście już?


03 grudnia 2014

Zapiekane muszle z mięsem

Mój K. czasami się, ze mnie śmieje, że nie ma potrawy, którą zrobiłabym dwa razy, ciągle chcę próbować czegoś nowego. To zmienię składnik, to zrobię w inny sposób. I chyba po części na tym polega ta "magia" gotowania w moim przypadku - ciężko się znudzić, a jaka satysfakcja, kiedy uda się przygotować coś, co uważałam za trudne i skomplikowane...
Dziś znów makaron, w bardzo tradycyjnym wydaniu (czyli z mięsem i sosem podmidorowym) tylko podany w trochę inny sposób, a mianowicie w postaci muszelek. Podsumowując krótko:
1) klasyk (mięso i makron) zawsze obroni się smakiem,
2) może nie wygląda na to, ale naprawdę bardzo szybko się je przygotowuje,
3) wypełnianie muszli jest całkiem fajnym zajęciem (lepsze to niż napełnianie cannelloni:)).

02 grudnia 2014

Chleb piwny

Albo mi się wydaję, albo tak jest faktycznie - pozytywne zatłoczenie od domowych, wypiekanych chlebów... Przyznaję, że ja również złapałam bakcyla - jaki by ten chleb nie wyszedł (no może poza zakalcem), jest świetny i o niebo lepszy od kupczych... Nie wspominając już o własnej satysfakcji z udanego wypieku. Tym razem pokusiłam się o chlebek piwny (tak tak, piwny), który okazał się bardzo smakowitym zaskoczeniem. Fakt, kazał na siebie trochę czekać (ciasto długo wyrastało), ale warto było. Zjedzony w mig:)
Ps. niedawno był schab w piwie, a teraz chlebek na piwie, hmm w jakim kierunku dalej podążę?

Przepis od Basi - stąd.


01 grudnia 2014

Czekoladowo - krówkowe szyszki

Prostota tego przepisu + szybkość wykonania + dostępność i koszt składników + mega smakowity efekt = do zapisania i do powtarzania:)!
Co tu więcej pisać, no chyba tylko to, że chciałoby się przestać je jeść, i ... ciężko jest się powstrzymać!